Sojusz Lewicy Demokratycznej

Ostatnie wydarzenia

Sojusz POPIS przeciwko ludziom

dodano 2017-06-15 14:54 w kategorii: Ludzie

    PO i PiS mówią jednym głosem na forum Parlamentu Europejskiego. Nie przeszkadza im przynależność do różnych frakcji o odmiennym programie. PO stanowi część trzonu chadeckiej prounijnej Europejskiej Partii Ludowej. PiS to główna siła największej antyunijnej grupy Konserwatystów i Refomatorów. Przeciwko ogólnoeuropejskim prawom socjalnym nasze partie występowały niemal od początku swojej obecności w PE. W 2006 r. eurodeputowani POPiS jednomyślnie poparli antypracownicze rozwiązania pierwotnej wersji tzw. dyrektywy usługowej. Wspólnie bronili krytykowanej przez związki zawodowe zasady kraju pochodzenia. Zgodnie z nią polski pracownik wysłany do pracy w Austrii mógł otrzymać na miejscu polską płacę. Liczne protesty społeczne doprowadziły do zamiany tej zasady na regułę miejsca świadczenia usług. W praktyce oznacza to obowiązek rozliczenia się z pracownikiem według minimalnych stawek, jakie obowiązują w państwie świadczenia pracy. Do ostatniej chwili opór przeciwko takim zapisom wyrażali eurodeputowani PO i PiS. Wsparli w ten sposób ówczesny rząd Kazimierza Marcinkiewicza.

    Biznesmen ważniejszy niż pracownik

    W latach 2012-2014 ekipa Donalda Tuska robiła wszystko, aby w dyrektywie o delegowaniu pracowników pojawiły się regulacje korzystne dla polskiego biznesu, a uderzające mocno po kieszeni pracowników. PiS wsparł rząd w tych staraniach na forum Parlamentu Europejskiego. Po licznych bojach wykreślono pierwotną propozycję Komisji Europejskiej, wprowadzającą regułę równej płacy za taką samą pracę. W efekcie polscy pracownicy delegowani do pracy za granicę dostają niższe wynagrodzenia od swoich kolegów mieszkających na stałe na miejscu. Dotyczy to ponad 430 tysięcy osób. Polscy eurodeputowani próbowali także wykreślić z dyrektywy zasadę, że firma delegująca winna posiadać w państwie, do którego wysyła swoich pracowników, przedstawiciela odpowiedzialnego za dokumentację, kontakty z władzami czy wypłatę wynagrodzeń. Większość europosłów nie podzieliła ich stanowiska.

    PiS, PO i Nowoczesna uznały, że kwestia przystąpienia Polski do Europejskiego Filara Praw Socjalnych ich nie interesuje.

    Spór o prawa pracowników delegowanych wrócił w 2016 roku. Wtedy to Komisja Europejska przedstawiła projekt zmian unijnego prawa. Była to odpowiedż na wystąpienia Europejskiej Konfederacji Związków Zawodowych (ETUC) oraz socjaldemokratycznej frakcji w PE. Zwracali oni uwagę że delegowanie pracowników tak naprawdę stało się dumpingiem socjalnym.

    Szydło tropem poprzedników

    Standardy socjalne ulegają obniżeniu. Na te negatywne zjawiska zwrócił uwagę Komisji Europejskiej Europejski Komitet Ekonomiczno-Społeczny. Zaproponował wprowadzenie reguł umożliwiających dojście w ciągu najbliższych lat do zasady: równa płaca za tę samą pracę niezależnie od obywatelstwa pracownika. Przeciwko temu wystąpił rząd premier Beaty Szydło. Wsparli go jednomyślnie europosłowie i posłowie PiS oraz PO. Sejmowa Komisja ds. Unii Europejskiej uznała tę propozycję za łamiącą zasadę pomocniczości, Jej członkowie jednomyslnie dowodzili, że wprowadzenie przepisów korzystnych dla pracownika to dykryminacja firm z Europy Środkowo-Wschodniej. Dziś mogą one bowiem legalnie wypłacać zaniżone pensje swoim pracownikom wysyłanym do pracyw innych państwach UE. Likwidacja tej możliwości zdaniem byłego szefa regionu konińskiego „Solidarności” posła Jana Mosińskiego z PiS „doprowadzi w Polsce do wzrostu bezrobocia i spadku wpływów podatkowych”. W akcji przeciw podnoszeniu standardów socjalnych wspierał go wybrany z listy PO poseł Jacek Protasiewicz. Stanowisko Sejmu wsparli parlamentarzyści Bułgarii, Rumunii, Węgier i Chorwacji.

    Nowa Unia

   Tej nieformalnej koalicji PiS-PO udało się także wypchnąć z debaty publicznej kwestię udziału Polski w pogłębieniu socjalnego wymiaru UE. W kwietniu tego roku Komisja Europejska przesłała do Parlamentu Europejskiego propozycję wzmocnienia tzw. Europejskieg Filara Praw Socjalnych na zasadzie „strefa euro plus wszyscy chętni”. Przystąpienie do Filara nie oznacza przy tym obowiązku natychmiastowego przyjęcia wspólnej waluty.Plan zakłada między innymi:

- ustanowienie w państwach członkowskich minimalnego wynagrodzenia na poziomie 60 procent przeciętnej pensji,

- ograniczanie zatrudnienia czasowego oraz na podstawie umów cywilnoprawnych,

-połączenie świadczeń społecznych (zasiłki, świadczenia rzeczowe, np. opał) rozproszonych pomiędzy różne państwowe agendy,

-ujednolicanie zróżnicowanych w państwach UE samych zasad przyznawania zasiłków dla bezrobotnych (czas, minimalny okres zatrudnienia),

- ustanowienie minimalnych kwot zasiłków dla bezrobotnych na poziomie zapewniającym życie w godności,

- ustanowienie systemu wsparcia dla osób niemających stałego źródła dochodu, który pozwoli im na życie na minimalnym godziwym poziomie,

- wypłatę świadczeń emerytalnych niezależnie od formy zatrudnienia (umowa o pracę, cywilnoprawna, samozatrudnienie),

- stałą poprawę jakości i dostępności do leczenia,

- poszerzenie zakresu obowiązkowych urlopów ojcowskich w minimalnym wymiarze 10 dni, .-wprowadzenie 4-miesięcznych płatnych urlopów rodzicielskich dla osób wychowujących dzieci do lat 12,

- wprowadzenie powszechnych 5 dni urlopu na opiekę nad członkiem rodziny,

- upowszechnienie opieki żlobkowej i przedszkolnej,

- opłacanie przez państwo kobietom przebywającym na urlopach wychowawczych co najmniej ubezpieczenia zdrowotnego.

    Firmy nie konkurują jakością czy czasem wykonywania pracy pracy, ale niskimi wynagrodzeniami pracowników i różnicach w opodatkowaniu i oskładkowaniu pensji

    Komisja proponuje także uruchomienie wspólnotowych projektów na rzecz budownictwa czynszowego, poprawy dostępu do placówek opiekuńczych dla seniorów, kształcenia zawodowego dorosłych oraz przekwalifikowania się. Program Komisji Europejskiej skrytykowały zrzeszenia przedsiębiorców, nazywając go zbyt ambitnym i przeregulowanym. PiS, PO i Nowoczesna uznały, że kwestia przystąpienia Polski do Europejskiego Filara Praw Socjalnych ich nie interesuje. W zamian za to urządzono igrzyska dotyczące uchodźców oraz wstąpienia do strefy euro. Liderzy partii rządzącej i głównych sił opozycji zapomnieli przy tym, że to właśnie kwestie socjalne stają się nowym jądrem integracji europejskiej. Doktor socjologii Adam Ostolski zauważa ze smutkiem, że ich lekceważenie może skazać Polskę na trwałą marginalizację. 

    Michał Charzyński, Piotr Czerwiński; Tygodnik Faktycznie

    Fot; Tygodnik Faktycznie



Komentarze

Wydarzenia

Strony
wojewódzkie
SLD

Wybierz na mapie województwo, aby przejść dalej.